Tak, host babcia opuściła nas w poniedziałek rano. Od razu poranek stał się piękniejszy. I nagle moja eS. stała się posłuszna(w granicach rozsądku, nie chcemy by wyszła na idealną bo byście mi zazdrościli). Je pięknie wszystko co jej "podgrzewam" po gotowaniem tego nazwać nie można:> (No dobra czasem robię jej jajecznicę na masełku z kawałkiem chleba, i o dziwo babcinej nie chciała a moją wcina z 2 jajek i jeszcze mi podjada).
Jest co raz lepiej, dalej martwię się językiem angielskim tzn jego brakiem. Dzieci w parku są ale starsze. Dziś ku mojemu zdziwieniu pojawił się ogrooomny Pan z małą dziewczynką w piżamce. Przypuszczam że żona go 'wywaliła' na spacer z córką a on nawet nie pokwapił się ją przebrać z piżamki. Musicie wiedzieć przed 9 wszystkie przyrządy na placu zabaw są mokre(dlatego moja eS. nosi drugą parę spodni które nie powinny przemoknąć, ale twórcy nie przewidzieli że będzie z tego korzystać eS.).
Jest ogromna różnica między zachowaniem małej gdy była babcia a jak jesteśmy razem. Mam wreszcie ustalony grafik. Jest super. Myślę że rodzinkę mam super, brakuje tylko więcej angielskiego, ale to z czasem mam nadzieję się zmieni. Jutro zaczynam wolny weekend od spotkania się ze zdjęcia wyglądają na miłą Meksykanką. Ma dziewczyna auto na własny użytek i mieszka w San Jose co jest blisko mnie więc nawet jak będzie 'średnia' warto z nią się dogadać bo ma auto:D
Więc moje dnie wyglądają co raz lepiej: wstaje o 6(no dziś się zdarzyło, bo eS. w trakcie pobytu babci zaczęła wstawać o 5 a wczoraj to już przegieła bo o 4), mam nadzieję że wrócimy do trybu: 7 godzina:) biorę mała z pokoju, idę do salonu, muzyka, mleko, amu amu(moje i jej) trochę zabaw, czytania książek i jak słońce wychodzi(przed 8) spadamy na spacer(plac zabaw, jeśli zimno najpierw sklep), przychodzimy przed 11(chyba że jest to poniedziałek/środa : przed 10 a w niedzielę przed 9). Jeśli HM ma do pracy na 14 to ona zajmuje się mała i kładzie na drzemkę ja mam wolne: czytam, jem, oglądam, jem, odsypiam 4 nad ranem i jem:) o 15.30 mała wstaje ja ją przejmuje i mleczko snack, spacer, 18: obiad i o 19 przychodzi HD bawi się z mała i kładzie na 20 do łóżka. Jeśli nie mam planów wyjścia wraca do pracy, w przyszłości powiedziano mi że jeśli będę wychodzić HD po prostu zostanie w domu.
Nie jest źle. W tygodniu nie pracującym HM robię to wszystko co do tej pory tylko do godziny 11, a w sobotę i niedzielę mam wolne:)
Za tydzień jedziemy na Hawaje na OAHU! Cieszę się niesamowicie, zobaczymy jak to jest podróżować z moją HF:)
Idę jeść!
buziaki:)
niedziela, 4 stycznia 2015
AMERYKANIE PO 2,5 TYGODNIACH I HOST RODZINKA
Ameryka jest ogromna więc co Stan to inny typu ludzi. Ja wypowiem się z mojej perspektywy, osoby mieszkającej w Californii.
Nikt tu się nie śpieszy, nie denerwuje z powodów korków i czekania. Obsługa w sklepie jest zawsze pomocna i miła. Dla mnie wychowanej w Polsce dziołchy aż nienaturalnie miła. Zakładałam konto w banku(2 stycznia) i obsługująca mnie Pani Pamela była tak miła(aż dla mnie nachalna). Nie wiem czy mi się to podobna. Chyba trzeba się przyzwyczaić. Dostałam masę komplementów, przywitał się ze mną sam menager. Preferuję obsługę w takich instytucjach raczej Polską. Czułam się jak na wieczorku zapoznawczym.
Panowie w sklepach(ogrodniczy i Ikea) zawsze służą pomocą jako wielbłądy:>
Nie wiem czy mogę w 100% powiedzieć że takie podejście mi odpowiada lub nie. Jestem po prostu do czegoś innego przyzwyczajona.
Odległości tutaj są ogromna, więc brak auta na wyłączność dobija. Moja HM jeszcze postępuje według zasad więc 30 grudnia miałam już teorie na prawko, nikt mnie nie zapytał czy chcę w swoim języku więc zdawałam po angielsku. Zdałam więc nie będę narzekać, jednak gdy powiedziałam Pani już po zdaniu że najtrudniejsze było zrozumienie dokładnie pytania i odpowiedzi, ponieważ moim ojczystym językiem jest polski, przepraszała mnie milion razy że nikt mi nie zaproponował polskiego testu:)
Milion plus jeden dzieci chodzi na każde możliwe zajęcia. Moja niespełna dwulatka chodzi na basen, muzykę i gimnastykę (x2 w tygodniu). Na każdych tych zajęciach jest multum dzieci. Moi Hości w przyszłości chcą ją zapisać jeszcze na tysiąc innych zajęć.
MOJA HOST RODZINA
HD jest inżynierem i pracuje jak mu się chce, a że lubi wieczorami dlatego też potrzebują. Jest super gościem, z poczuciem humoru. Nie spędzam z nim dużo czasu więc nie znam go jakoś super super. Ale co rusz okazuje się że mamy wspólne zainteresowania.
HM jest radiologiem i ma bardzo dziwne zmiany w pracy. Mianowicie pracuje od czwartku do czwartku po czym ma tydzień wolny. Jest super kobietą, która troszczy się o mnie ale nie jak o dziecko(jak sama mówi wystarczą jej dwoje jakie ma: córka i mąż:)
Rodzinka posiada dwa auta, niestety oba są potrzebne do pracy. Tata wyjeżdża i wraca o której chce i ma sportowe auto. Hostka jeździ rodzinnym gdzie jest siedzonko dla małej. Hostka zazwyczaj wychodzi o 13.30 i wraca po 1 w nocy.
MÓJ ROZKŁAD DNIA:
Gdy Hostka ma pracujący tydzień: wstaje z mała(ostatnio musi się o 5.30!), podgrzewam śniadanie przygotowane przez hostkę wcześniej, mleko i czekam aż wyjdzie słońce, spacer i powrót na 11 na lunch. Hości często o 11 wstają i wtedy przejmuje małą hostka, karmi ją i ja mam spokój do 15-15.30(jednak od 13.30 do 15.30 muszę być w domu bo hostka wyjeżdża do pracy a mała ma drzemkę). Następnie mała się budzi, mleko park i o 18 obiad, o 19 przychodzi HD bawi się z małą godzinkę i o 20 kładzie spać. Jeśli chcę wyjść muszę powiedzieć wtedy HD zostanie w domu, jeśli nie wychodzę HD wraca do pracy.
W tygodniu nie pracującym wstaje rano i robię to wszystko co wcześniej do godziny 11 i mam wolne. W tygodnie nie pracujące od piątku od godziny 11 do niedzieli mam wolne. Mogę robić co chcę i wstawać kiedy chcę.
Jeśli chodzi o moją eS. To jest fajnym dzieckiem, znaczy się jest bardzo aktywna, ale póki co większych problemów z nią nie mam. Także w domu panują zasady jak np. bawić może się jedną zabawką w danym czasie gdy chce coś innego musi posprzątać poprzednią zabawkę.
Jeszcze nie bardzo rozumie pełne polecenia po Polsku ale po angielsku na prawdę dużo kapuje. Jak na niespełna 2 latkę jest rozwinięta i psychicznie i fizycznie ponad przeciętną. Hości chcą ją wychować na geniusza. Już mają zaplanowane szkoły i gdzie i kiedy się przeniosą aby było bliżej.
Zrobiłam dziś pierwsze zakupy online(jako że mam konto): szczoteczka elektryczna, depilator i klej do butów. 144$ poszły w niepamięć.
Za 2 tygodnie lecę z HR na Hawaje(Oahu), po wakacjach podejmę decyzję o rematchu. Dlaczego?
Nie mam auta, a w okolicy nie ma ani AP ani dzieci!(jeśli już są to 10 latki). BORING!
Nie mieszkam w okolicy gdzie mam blisko do downtown, więc zostaje mi siedzenie w domu.
Jutro wreszcie wylatuje babcia, więc będę nareszcie sama sobie rozporządzać czas. Babcia wie najlepiej, marnuje mój czas. Pozwala małej eS. na wszytsko i potem się dziwi że mała jej nie słucha.
Co prawda nieźle gotuje, ale denerwuje mnie, Szczególnie gdy wtrąca się w takie sprawy jak rozkład dnia i co mała ma jeść. Co jeszcze robi: wstaje rano z małą i ze mną, je śniadanie mówi(położę się na 10 minut) i wraca tuż przed wstaniem Hrodziców, zabawiając mała i tak jakby była na nogach od rana z nami. Zabiera jedzenie twierdząc że mała już nie może i je zjada.
Lubię mieć wszytsko poukładane, żeby dziecko miała stały rozkład dnia, babcia tego nie rozumie.
Jestem przeziębiona, tym samym bolą mnie oczy i zęby. Nos doprowadza do szału. Już czuję w kościach że babcia wyjedzie a ja się rozłożę.
ahoj:)
Author:
Unknown
czwartek, 1 stycznia 2015
HAPPY HAPPY NEW YEAR!
Jestem szczęśliwa. Okeej, jest Sylwester a ja w domu. Mogłabym wyjść ale i tak jestem tu niecałe 2 tygodnie i nie znam ludzi. Tym samym z zapałkami w oczach doczekałam do 12 i wypiłam szampana z HM HD i Hdziadzia. Hbabcia poszła o 10 spać:) HM jutro zaczyna pracujący tydzień co oznacza dla mnie więcej pracy. Ale host dziecko mam super. Jutro opiszę wszystko co obiecałam:)
Chyba bierze mnie choroba, HD była ostatnie 4 dni chory i pewnie mnie zaraził.
Kocham to miejsce, uwielbiam moich hostów. Takie są moje odczucia na dzień dzisiejszy, może to sprawka lekarstw plus alkoholu:)
BTW. lobster tzn Rak nie jest w cale takie omniammniam. Za to makaron z nasion Quinoa mmmmm niebowgębie. W ogóle moja hostka gotuje przecudnie. Zupa brokułowa jest tak dobra że oderwać się od niej nie mogę. Więcej jutro bo pewnie mała obudzi się o 6 jak nie wcześniej.
ahoj
i KOCHAM moją rodzinkę w Polsce! Wiem że mnie czytają:)
Author:
Unknown
visited 6 states (12%)
Create your own visited map of The United States or Brazil travel guide for Android
visited 10 states (4.44%)
Create your own visited map of The World or Triposo world travel guide for Android

